Dokonaj zmiany w sobie, a zmienisz swoją rzeczywistość

Każdy życiowy zakręt związany jest z porzuceniem wygodnego życia, na rzecz niewiadomego.

W moim przypadku zamiana stałego dochodu, na zapowiedź jakiś niekoniecznie stałych zarobków. Zaopatrzona w techniki medytacyjne, pokaźną biblioteczkę z literaturą rozwojową, pozytywne nastawienie – wyruszyłam w drogę. Ucząc się nowych umiejętności, doświadczając nowych sytuacji, wyczekiwałam sukcesu. Efekty były jednak różne, dalekie od oczekiwanych przeze mnie. Pojawiła się złość, pretensje, frustracja aż w końcu rezygnacja i odpuszczenie. Pojawiła się przestrzeń na obiektywną obserwację, inspirujące rozmowy, szukanie odpowiedzi w sobie, a w końcu na ten krótki wpis. 

Największą pułapka jest brak natychmiastowych rezultatów, co powoduje że blokujemy się na przepływ energii. Rzeczy, których pragniemy, są istniejącymi już częstotliwościami, ale potrzebny jest czas na zsynchronizowanie się z nowymi potencjałami, czas na zmianę wcześniejszych programów w umyśle. Jeśli wrócimy do starych wzorców myślenia, to wrócimy do swojej znajomej energii z przeszłości, która blokuje zmiany. Konieczne jest puszczenie kontroli. Kontroli nad rezultatem. Zwykle staramy się przez umysł wymyślić najlepszy scenariusz, który jest mocno ograniczony, bo umysł zna tylko ograniczone możliwości. Przywiązanie do tego co i jak musi się wydarzyć, przynosi wiele cierpienia.

Co można zrobić? Poddać się. Zaufać. Uwolnić od pragnienia, żeby coś się zadziało w danym momencie. Przestać forsować koncepcje pochodzące z umysłu, wymuszać swoje wersję, a wtedy Wszechświat zaprowadzi nas do lepszych wariantów. Nie jesteśmy w stanie otworzyć się na inne możliwości, bo ich nie widzimy. Dostrzegamy tylko to co widzimy z poziomu swojemu umysłu. Uporczywe myślenie co powinno się wydarzyć, analizowanie co nie wypaliło, powoduje że cały czas tkwimy w poziomie braku.

Jak zaufać Wszechświatowi? Nie ma magicznego zaklęcia. Potrzeba tylko przyjąć, że wszystko co nam potrzebne - już jest. Nie musimy zaginać łyżki, potrzebujemy zaufać, że łyżki nie ma. Czyli – nie zmieniajmy na siłę rzeczywistości, pod swoje wyobrażenia, jak ona powinna wyglądać, żeby w końcu być szczęśliwym. Wyobraźcie sobie, że nie ma żadnych warunków, rzeczy, osób, które sprawią, że będziecie szczęśliwi. Wtedy pozostanie tylko stan szczęścia. Wtedy brak natychmiastowych efektów (nowy biznes miał wspierać, a jest inaczej) potraktujemy jako cenne doświadczenie. Pozwolimy, żeby wszystko płynęło, obserwując i uczestnicząc w wydarzeniach bez napięcia i oczekiwań.

Jeżeli nie podoba ci się to gdzie teraz jesteś, a tak się starałaś, tyle pracy włożyłaś. Jeżeli właśnie jesteś na takim etapie, to zaakceptuj to, pogódź się z tym, a zmniejszy się opór. Akceptacja jest niezbędnym elementem zaufania. Poddaj się zmianom i uwierz, że zawsze dzieje się najlepiej dla ciebie, na dany moment. Wszystko czego doświadczasz, nawet jak tego nie rozumiesz, jest częścią twojej ścieżki, doświadczeniem. Zawsze jak umysł zacznie krzyczeć, że to bez sensu, to spójrz wstecz na swoje doświadczenia. Zauważ, że wielokrotnie wydawały się beznadziejne, a ostatecznie okazywały się kamieniem milowym w twoim życiu.

Medytuj, obserwuj siebie, swoje działania i ich intencje. Dawaj sobie chwilę ciszy, nie goń za niczym. I pewnie nie raz zapomnisz się i zaczniesz mocować z rzeczywistością, z rezultatem który się nie spodoba, bo nie pasuje do scenariusza z umysłu. Wtedy przypomnij sobie, że „łyżki nie ma”, że nie ma przeszkód, że to co widzisz to efekt oporu umysłu, który chce siłowo przeforsować swoje koncepcje. Odpuść wszelkie: jeśli, gdyby, kiedy. Skoro wszystko zaczyna się od myśli, to zacznij być świadomym każdej myśli, bo to ona stworzy nowe doświadczenie w świecie materialnym.

"Płyń z falą, bez kontrolowania rezultatu, bez warunkowania, w pełnym zaufaniu, że Wszechświat o ciebie zadba i tobie sprzyja. Nie może być inaczej, jesteśmy jego częścią. Jesteśmy nim"

 

 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl